| Ratusz w Poznaniu | |
Ratusz widziany z ulicy Woźnej |
|
| Państwo | |
| Miejscowość | Poznań |
| Adres | Stary Rynek 1 |
| Styl architektoniczny | renesans, pierwotnie gotyk |
| Architekt | Giovanni Battista di Quadro – przebudowa w stylu renesansowym w okresie 1550-1560 |
| Kondygnacje | 10 (razem z wnętrzem wieży) |
| Ukończenie budowy | około 1300 |
| Ważniejsze przebudowy | przełom XV i XVI wieku, 1550-1560, 1781-1784, |
| Zniszczono | 1945 |
| Odbudowano | 1945-1954 |
| Właściciel | Skarb Państwa |
| Na mapach: | |
Ratusz w Poznaniu – renesansowy budynek stojący na poznańskim Starym Rynku, pełniący niegdyś funkcję ratusza. Z wieży ratuszowej codziennie odgrywany jest hejnał Poznania.
Spis treści |
Ratusz w Poznaniu po raz pierwszy pojawił się w dokumentach w 1313 roku jako Domus consulum. Jego budowę zakończono około 1300 r. za panowania Wacława II Czeskiego. Był to jednopiętrowy gotycki budynek wzniesiony na planie kwadratu. Z tego okresu zachowały się piwnice. Rozbudowano go w XV wieku. W 1504-1508 przebudowano wnętrza. Wieżę wzniesiono na przełomie XV i XVI wieku na ówczesnym północno-zachodnim narożniku. W 1536 w mieście wybuchł wielki pożar, który strawił również ratusz. W latach 1540-1542 remontowano budynek, a w szczególności wieżę. Mimo to jej stan nadal groził katastrofą. W 1550 Rada Miejska podpisała umowę na gruntowną przebudowę, połączoną z rozbudową ratusza, z tesyńskim architektem Janem Baptystą di Quadro z Lugano. Prace nad rozbudową trwały do 1560 r. Di Quadro podwyższył budynek o jedną kondygnację, rozbudował w kierunku zachodnim, dodał attykę i trzykondygnacyjną loggię. Podczas tego remontu zamówiono u mistrza ślusarskiego Bartłomieja Wolfa nowy zegar, który posiadał trzy pełne tarcze i jedną pół tarczę oraz "urządzenie błazeńskie, mianowicie koziołki". Zegar zainstalowano w 1551 r. W 1675 r. piorun uderzył w wieżę, niszcząc ją wraz z zegarem i koziołkami. Odbudowana w 1690 r. wznosiła się na 90 m. Jej hełm zniszczył huragan w 1725 r. W latach 1781-1784 dzięki staraniom Komisji Dobrego Porządku ratusz poddano gruntownej renowacji. Otrzymał wówczas kształt, który zasadniczo prezentuje dziś. Wieżę zwieńczono klasycystycznym hełmem projektu Bonawentury Solariego, a wykonania Antoniego Höhne. Na szczycie umieszczono białego orła (o wymiarach: rozpiętość skrzydeł 2 m, wysokość 1,8 metra). Na wschodniej elewacji Franciszek Cielecki namalował wizerunki królów z dynastii Jagiellonów, a pod wieżyczką środkową umieszczono kartusz z królewskimi inicjałami SAR (Stanislaus Augustus Rex). Kolejny poważny remont przeprowadzono w latach 1910-1913, kiedy zniszczono renesansowe polichromie, zastępując je czarnym boniowaniem, uznając, że nie przystoją "poważnemu charakterowi miasta północnoniemieckiego", jednak w 1913 r. na wieżę powróciły koziołki. Podczas walk o Poznań w 1945 r. ratusz poważnie ucierpiał. Wieża zawaliła się aż do czworobocznej gotyckiej podstawy, a wnętrze zostało uszkodzone przez wybuch bomby fosforowej. Renowację przeprowadzono w latach 1945-1954. Przywrócono wówczas renesansowy charakter elewacji, dodając jednak na attyce wśród innych sentencji jeden cytat z Konstytucji PRL. Orzeł, który przetrwał II wojnę światową w ukryciu, powrócił na wieżę w 1947 r. Obecny mechanizm koziołków pochodzi z końca XX wieku (wymieniono go również w 1954). Koziołki bodą się codziennie o godzinie 12. Wygląd jak najbliższy projektowi J. B. di Quadro ze zmianami powstałymi po remoncie Komisji Dobrego Porządku przywrócił remont, który trwał w latach 1992-2002.
Fasada zwrócona jest na wschód – ku Warcie. Jej charakterystyczna, trójkondygnacyjna loggia jest bogato zdobiona. Między łukami arkad parteru znajdują się parami kobiece alegorie cnót:
Ostatnią parę stanowią dwie sławne kobiety starożytności
Pomiędzy parterem a pierwszym piętrem biegnie fryz z łacińskim tekstem, będącym przestrogą dla sędziów
Ponad pierwszym piętrem biegnie pas medalionów z wielkimi postaciami starożytności:
Attykę zdobi poczet królów z dynastii Jagiellonów od Władysława II Jagiełły i Jadwigi Andegaweńskiej po Zygmunta II Augusta. Na osi symetrii znajduje się wieżyczka z zegarem połączonym z mechanizmem koziołków. Pod nim znajduje się monogram Stanisława Augusta Poniatowskiego.
W 1999 roku podjęto decyzję o remoncie ratusza. Postanowiono również odtworzyć łacińskie inskrypcje na fasadzie.
| Ściana północna | |
|---|---|
| POLONIA IN POZNANIA PRIMO FIDEM UNDE DICITUR POZNAN QUASI SE RECOGNOSCENS FIDELEM | Polska w Poznaniu najpierw wiarę przyjęła, stąd mówi się "poznan" jako uznający się wiernym |
| PRIMO CIVITAS POZNANIENSIS EST LOCATA PER ILLUSTRES DUCES ET DOMINOS PRZEMISLAUM ET BOLESLAUM FRATRES UTERINOS ANNO DOMINI MILLESIMO CC QUINQUAGESIMO TERCIO | mowa tutaj o lokacji i książętach lokujących Poznań w 1253 roku |
| OMNIS POTESTAS A DEO. ITAQUE QUI RESISTIT POTESTATI, DEO ORDINATIONI RESISTIT ET DAMNATIONEM SIBI ACQUIRITI. VIS AUTEM NON TIMERE POTESTATEM, BONUM FAC, SI AUTEM MALUM FECERIS TIME, NON ENIM SINE CAUSA GLADIUM PORTAT | fragmenty Listu św. Pawła do Rzymian 13:1-4: Wszelka zwierzchność jest od Boga. A tak kto się sprzeciwia zwierzchności, bożemu zrządzeniu się sprzeciwia i potępienie wieczne sobie jedna. A chcesz się nie bać zwierzchności, czyń dobrze. Jeśli źle będziesz czynił, bój się. Albowiem nie bez przyczyny miecz nosi. |
| GRATIAS AGAMUS DOMINO DEO NOSTRO | Dziękujemy Bogu za jego dominację |
| OPTIMAS CIVITATUM EST QUAE VIRS BONOS HABET | Najlepsze z miast jest to, które posiada dobrych obywateli |
| TYRANUS FACIT QUOD PLACET, REX QUOD HONESTUM EST | Tyran czyni, co mu się podoba, król to co jest uczciwe |
| UBI EST TEMMPERATA POTESTAS, IBI REGNUM EST DIUTURNUM | Gdzie umiarkowana władza, królowanie trwa długo |
| INICIUM SAPIENTIAE TIMOR DOMINI | fragment Księgi Przysłów 9:10: Początkiem mądrości jest strach przed Panem |
| O FOELICES RESPUBLICAE SI IMPERENT DOCTI AUT SAPIENTIAE STUDEANT ILLARUM RECTORES | o szczęśliwe rzeczpospolite, jeśli byłyby rządzone przez uczonych lub ich rządcy uczyli się mądrości |
| UBI PRAESES ERIT PHILOSOPHUS, IBIB CIVITAS ERIT FOELIX | Gdzie rządzący byłby filozofem, tam miasto byłoby szczęśliwe |
Wnętrze ratusza zajmuje obecnie Muzeum Historii Miasta Poznania, będące oddziałem poznańskiego Muzeum Narodowego.
Powstały na przełomie XIII i XIV wieku. Pierwotnie było to jedno pomieszczenie o sklepieniu krzyżowo-żebrowym, wspartym na jednej, stojącej na środku kolumnie. Obecnie podzielone na cztery sale. W zwornikach znajdują się herb Poznania (skrzyżowane klucze) i biały lew z podwójnym ogonem w postawie bojowej – herb Czech, pochodzący z czasów Wacława II. Do XVII wieku izba pełniła funkcję magazynu kupieckiego, później (w XVII i XVIII wieku) znajdowało się tu więzienie z salą tortur, a w XIX wieku były to pomieszczenia restauracji. Do 1997 używane dotychczas muzeum piwnice, obecnie są w remoncie.
Izby na parterze powstały pierwotnie w stylu gotyckim, zostały przebudowane w stylu renesansowym przez G. B. di Quadro, jedynie w jednej zachowało się pierwotne sklepienie. Architekt dobudował również dwie izby ze sklepieniami lunetowymi. Pierwotnie mieściło się tu między innymi miejskie archiwum.
Pierwsze piętro stanowiło zawsze najbardziej reprezentacyjny poziom ratusza. To tu mieściła się siedziba władz miejskich. Mieszczą się na nim najwspanialsze pomieszczenia ratusza.
Nazywana również Salą Wielką – renesansowa sala, dzieło Jana Baptysty di Quadro. Pierwotnie służyła jako miejsce obrad sądu miejskiego w sprawach zagrożonych najwyższymi wyrokami, głównie kryminalnymi. Nad wejściem do niej znajduje się fragment z Polityki Arystotelesa: Rada niewiasty jest ułomna, chłopca zaś niedoskonała, dopiero starość jest w radach pożyteczna, od strony Sali zaś widnieje cytat z psalmu 3: Usta sprawiedliwego głoszą mądrość i język jego głosi co słuszne. W Sali zachowało się oryginalne sklepienie żaglaste z lunetami, wsparte na dwóch filarach i konsolach przyściennych. Kasetony oraz piaskowcowe filary pokrywa ornament (na suficie jest to sgraffito. W kasetonach w północnej części sali znajdują się polichromowane stiukowe dekoracje przedstawiające:
Na niższych kasetonach znajdują się herby:
Znaleźć tu można także podpisy artystów. Obok herbu Poznania widać narzędzia artysty, w tym dłuto i młotek oraz inicjały H. W., zaś pod herbem Sforzów znajduje się gmerk di Quaro. Opracowanie ideologiczne tych ozdób przypisuje się Józefowi Strusiowi lub Kasprowi Goskiemu.
W części południowej widnieją postaci zwierząt, zarówno realnych (słoń, lew, lampart, orzeł, nosorożec), jak też mitycznych (gryf, pegaz) oraz postaci bóstw symbolizujących ciała niebieskie: Słońce, Lunę (Księżyc), Merkurego, Wenus, Marsa, Jupitera (Jowisza) i Saturna. Układ tych postaci odzwierciedla układ ptolomejski.
Ponadto w kasetonach w kształcie krzyży znajdują się głowy:
Przy tej ostatniej znajduje się kolejny gmerk.
Na ścianie zachodniej znajdują się dwa portale z 1508 roku, które łączą w sobie cechy zarówno gotyku jak i renesansu. Na obitych pozłacaną blachą drzwiach wyciśnięte są herby Czech, które być może pochodzą jeszcze z czasów Wacława II.
Wśród eksponatów uwagę zwracają wenecki globus z 1688 roku oraz popiersia rzymskich cesarzy z III i IV wieku wykopane we Włoszech w XVIII wieku
W sali tej odbywają się koncerty, a także udzielane są specjalnie uroczyste śluby.
Niegdyś równie bogato zdobiona jak Wielka Sień służyła jako miejsce obrad rady miejskiej, jednak została zniszczona podczas II wojny światowej. Odrestaurowano ją w 1954 roku. Do dnia dzisiejszego ocalał renesansowy kominek wykonany w piaskowcu z 1541 roku, w którym zamiast polan obejrzeć można kamienne kule armatnie. Pochodzi on jednak nie z ratusza, lecz z budynku Wagi Miejskiej, skąd przeniesiono go w końcu XIX wieku podczas rozbiórki wagi. Z 1536 roku pochodzi zaś portal, przeniesiony tu z kamienicy Stary Rynek 87. Nazwę swą sala zawdzięcza zdobiącym ją niegdyś portretom królów, obecne portrety pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego.
W przeszłości służyła jako miejsce rozpatrywania mniejszych spraw sądowych. Zachowała ona pochodzące z renesansowej przebudowy sklepienie lustrzane. Zdobią je polichromie powstałe począwszy od drugiej połowy XVI wieku po pierwszą połowę XIX. Najstarsze jest przedstawienie Bolesława Pobożnego, a najmłodsze Przemysła I znajdujące się na osi sali.
Na ścianie północnej znajdują się alegorie kontynentów:
Do przeszłości sali nawiązuje obraz na ścianie (na prawo od wejścia) Aeropagus Maioris Poloniae, przedstawiający alegorię Sądu Ziemskiego z roku 1726, pędzla Wacława Graffa. Pod oknami na wprost wejścia posąg Stanisława Augusta Poniatowskiego dłuta Augustyna Schöpsa wystawiony "za doznane łaski", z 1783 roku.
Pierwotnie pełniło funkcje gospodarcze. Po zniszczeniach II wojny światowej odbudowano je, przystosowując do funkcji wystawienniczych. Stropy wzorowano na tych z kamienic przy Starym Rynku.
Gdy mistrz ślusarski Bartłomiej ukończył swój zegar i miał go zaprezentować radzie miasta oraz wojewodzie, którego również zainteresowała ta uroczystość, miano jakoby wydać ucztę ku czci możnych panów. Podczas przygotowań do uczty nieuważny kuchcik spalił sarnią pieczeń, a nie chcąc, aby błąd wyszedł na jaw, ukradł na podmiejskiej łące dwa młode koziołki. Nie udało mu się jednak sprawy zatuszować, gdyż koziołki uciekły z kuchni i wbiegły na ratuszową wieżę. Ku uciesze gości zaczęły trykać się rogami (według jednej z wersji zwróciły uwagę zgromadzonych na malutki pożar, od którego mogło spłonąć miasto). Rozbawiony wojewoda darował winę kuchcikowi, koziołkom życie, a mistrzowi Bartłomiejowi nakazał dołączyć do mechanizmu owo "urządzenie błazeńskie".
Pewnego dnia Bolko, syn trębacza z wieży ratuszowej, znalazł kruka z przestrzelonym skrzydłem. Chłopak ulitował się nad nim i wziął go do siebie, gdzie go pielęgnował. Pewnej nocy chłopca obudził karzełek w koronie i purpurowym płaszczu. Podziękował za okazaną dobroć i dał chłopcu małą złotą trąbkę, mówiąc, że ma jej użyć w razie niebezpieczeństwa. Po tych słowach zmienił się w kruka i odleciał. Kilka lat później, gdy Bolko zastąpił ojca na stanowisku ratuszowego trębacza, Poznań został zaatakowany przez obcą armię. Gdy napastnicy wdzierali się już na mury, młodzieniec przypomniał sobie o prezencie Króla Kruków. Wbiegł na wieżę ratusza i zaczął grać. Na horyzoncie zaczęły zbierać się czarne chmury, rosły z sekundy na sekundę, w pewnym momencie spostrzegł, że to nie chmury, lecz olbrzymie stada kruków, które spadły na atakującą armię, zmuszając ją do ucieczki. Cudowna trąbka zaginęła, gdyż Bolko upuścił ją z przerażenia, lecz pozostał hejnał. Należy tu również dodać, że wszystkie poznańskie jednostki lotnictwa w swoich znakach mają kruka.
|
|
Wybrane zabytki
|