Oprogramowanie otwarte (ang. open source movement, dosł. ruch otwartych źródeł) – odłam ruchu wolnego oprogramowania (ang. free software), który proponuje nazwę open source software jako alternatywną dla free software, głównie z przyczyn praktycznych, a nie filozoficznych[potrzebne źródło].
Spis treści |
Ruch ten zapoczątkowali w roku 1998 John Maddog Hall, Larry Augustin, Eric Raymond, Bruce Perens i inni. Raymond to osoba, którą najbardziej utożsamia się z tym ruchem[1]. Był on i jest jego głównym teoretykiem, ale nie rości sobie wyłącznych praw do kierowania nim.
W przeciwieństwie do ruchu na rzecz wolnego oprogramowania (free software movement), który zawsze był zasadniczo kierowany przez jedną osobę (Richard Stallman), ruch na rzecz otwartego oprogramowania jest "sterowany" przez luźną radę starszych, w skład której wchodzi Raymond, pozostali współzałożyciele oraz takie osobistości jak Linus Torvalds, Larry Wall i Guido van Rossum.
Założyciele ruchu byli niezadowoleni z tego, co nazwali "dążeniem do konfrontacji" ze strony ruchu na rzecz wolnego oprogramowania (free software movement) i uważali, że należy promować wolne oprogramowanie wyłącznie na gruncie jego wyższości technicznej (teza wysunięta przez Raymonda w eseju pt. The Cathedral and the Bazaar).
Mieli oni nadzieję, że "open source" i jego promocja stanie się bardziej przekonującym argumentem dla firm. Komentarz Raymonda był następujący: "Jeśli chcesz zmienić świat, musisz zjednać ludzi, którzy wypisują duże czeki" (Cygnus Support od wielu lat stosował właśnie takie podejście, ale bez szerokiej reklamy).
Grupa ta przyjęła Definicję Otwartego Źródła w oparciu o Wytyczne Debiana dotyczące Wolnego Oprogramowania. Ponadto założyli oni w 1997[2] Open Source Initiative (OSI) jako organizację pomocniczą. Jednakże nie udało im się zapewnić znaku towarowego (trademark) dla "open source", który stanowiłby imprimatur i zapobiegał niewłaściwemu używaniu tego terminu.
Pomimo to OSI uzyskało znaczny wpływ wśród dużych korporacji i zdołało ograniczyć nadużycie tego terminu do względnego minimum na drodze energicznej perswazji. Wraz z FSF OSI stało się jedną z dwóch najważniejszych instytucji promujących społeczność hakerską.
Początki ruchu na rzecz otwartego oprogramowania zbiegły się z boomem dot-com w latach 1998-2000 i częściowo go napędziły. Nastąpił wtedy duży wzrost popularności Linuksa i powstało wiele firm sympatyzujących z open source. Ruch ten zwrócił ponadto uwagę kluczowych firm przemysłu produkującego oprogramowanie, prowadząc do utworzenia oferty open-source przez uznanych producentów, takich jak Corel (Corel Linux), Sun Microsystems (StarOffice) oraz IBM (OpenAFS). W 2001 dot-com boom skończył się, ale nadzieje zwolenników otwartego oprogramowania zdążyły już wydać owoce i ruch stopniowo rósł w klimacie recesji i redukcji kosztów 2001-2003.
Od początku ruch na rzecz otwartego oprogramowania był dla społeczności hakerskiej kwestią sporną. Wypowiadając się w imieniu Free Software Foundation (FSF) Stallman skrytykował ruch open source. Jego zdaniem pragmatyczny charakter tego ruchu odwraca uwagę użytkowników od zasadniczych kwestii moralnych i wolności oferowanych przez wolne oprogramowanie, zacierając różnicę pomiędzy pseudowolnym a w pełni własnościowym oprogramowaniem. Mimo to Stallman opisuje otwarte oprogramowanie i wolne oprogramowanie jako dwa różne "obozy polityczne" wewnątrz jednej społeczności związanej z wolnym oprogramowaniem oraz twierdzi: Nie zgadzamy się w kwestiach zasadniczych, ale mniej więcej zgadzamy się w praktyce. Tak więc możemy wspólnie pracować i pracujemy wspólnie nad wieloma projektami.
W sytuacjach kryzysowych, takich jak atak Microsoftu na GPL w roku 2001 i proces SCO dotyczący własności jądra Linuksa w 2003 roku, zwolennicy otwartego oprogramowania i wolnego oprogramowania trzymają się razem. Nie ma w istocie wyraźnej granicy pomiędzy nimi, jako że wiele osób w pewnym stopniu identyfikuje się z obiema grupami (niektórzy jednak, tak jak Stallman, wyznają wyłącznie jedną filozofię).
Napięcia istniejące między tymi dwiema społecznościami czasami zaostrzane są przez obecną w prasie tendencję do przedstawiania ich jako osobistej rywalizacji między Stallmanem a sławami otwartego oprogramowania takimi jak Eric Raymond czy Linus Torvalds.
Dla celów opisowych został ukuty neutralny termin FLOSS (Free/Libre Open Source Software), który spotyka się głównie w oficjalnych dokumentach, a nie w mowie potocznej, ale pozwala opisywać dorobek obu nurtów.
Istnieje wiele modeli biznesowych dla producentów otwartego oprogramowania.
Obok darmowego udostępniania może ono być sprzedawane i wykorzystywane w sposób komercyjny. Sposób osiągania zysków można także ograniczyć do sprzedaży dodatkowych usług, takich jak szkolenia z obsługi, wsparcie klienta czy dostęp do dodatkowych rozszerzeń, wtyczek, dodatków i modułów. Możliwe jest też wykorzystanie bezpłatnej wersji open source, jako sposób na zachęcenie do kupna bardziej rozbudowanej wersji dostarczanej na licencji komercyjnej.
Otwarte oprogramowanie, może być również wykorzystane jako sposób wprowadzenia klienta w inne, płatne produkty firmy. Kolejną możliwością jest darmowe dostarczanie samego kodu źródłowego, podczas gdy biblioteki wykonawcze dostarczane są za opłatą.
Niektóre firmy, pobierają opłatę wyłącznie za możliwość pobrania najnowszej wersji. Wśród niezależnych twórców oprogramowania, rozpowszechnione jest pobieranie dotacji. Przykładowo SourceForge, umożliwia przesłanie dotacji na projekty, które wybrały taką możliwość. Użytkownicy mogą też złożyć się na nagrodę za wdrożenie oczekiwanych przez nich funkcji programu.
Inne modele biznesowe opierają się na współpracy z innymi firmami. Niekiedy sprzedaż praw do wersji komercyjnej może służyć sfinansowaniu tworzenia wersji otwartej.
Większość serwerów internetowych opiera się na otwartym oprogramowaniu, jak Linux, Apache, MySQL i PHP (znanych jako LAMP). Powody popularności otwartego oprogramowania to niskie koszty, dostęp do kodu źródłowego, który można później zmodyfikować oraz liczna społeczność na bieżąco pracująca nad ulepszeniami i łatająca wszelkie odkryte luki w kodzie.
Niektóre firmy, znane głównie z komercyjnego oprogramowania, jak choćby Sun Microsystems i IBM współpracują w tworzeniu otwartego, a także wolnego oprogramowania w celu walki z monopolem i zdobycia udziałów w rynku dla siebie. Innym przykładem jest Netscape Communications, która w wyniku stworzenia przeglądarki Mozilla Firefox zdobyła udziały kosztem Internet Explorer.