Osoba (πρόσωπον /prosopon/, łac. persona) - pierwotnie, zarówno po grecku, jak i po łacinie słowo to oznaczało "maskę", którą zakładali aktorzy w teatrze starożytnym. Następnie zaczęto je używać do roli, jaką jednostka odgrywa w dramacie życia[1]. Podmiot o rozumnej naturze[2]. Może nim być człowiek, a także Bóg, rozumiany jako byt wyróżniający się najdoskonalszą formą istnienia[3]. We współczesnej filozofii pojęcie kluczowe dla chrześcijańskiego i niechrześcijańskiego personalizmu, mającego źródła w chrześcijańskim (zwłaszcza tomistycznym) rozumieniu człowieka jako bytu odrębnego od świata rzeczy, przyrody, w tym także zwierząt.
Spis treści |
Początkowo, za czasów Ojców Kościoła definicja osoby kształtowała się w dyskusjach wokół tajemnicy Trójcy Świętej, gdzie persona i hypostasis były synonimami[1]. Dopiero później stała się tematem antropologii filozoficznej. Jedną z pierwszych definicji osoby podał wczesno-chrześcijański myśliciel rzymski Boecjusz (480-524) w traktacie O osobie Chrystusa i jej dwóch naturach (PL 64,1343). Definicja ta stała się później klasyczną: Substancja indywidualna o naturze racjonalnej /(łac.) naturae rationalis individua substantia/[4].
Według klasycznej arystotelesowskiej definicji, którą przejął i rozpowszechnił tomizm, człowiek to zwierzę rozumne /(łac.) animal rationale/ czyli osoba. Oznacza to, że natura człowieka jest dwoistą jednością - posiada on niematerialną, zupełnie różną od zwierzęcej, duszę rozumną ożywiającą ciało i wyrażającą się poprzez nie. W długiej europejskiej tradycji intelektualnej człowiek był i jest powszechnie uznany za istotę jednocześnie będącą częścią świata zwierzęcego, a jednocześnie go przekraczającą, transcendującą - właśnie poprzez swoją rozumność.
John Locke (1632-1704) sformułował definicję osoby na zupełnie innych założeniach. Utożsamił ją z kimś posiadającym świadomość własnego istnienia i pamięć, zapewniającą kontynuację świadomości swej tożsamości.
Dla Maxa Schelera (1874-1928), osoba jest kimś cechującym się jednością istnienia, jest podmiotem wiedzy metafizycznej[1]. Charles Taylor zebrał istotne elementy rozumności człowieka, stanowiące o jego bycie osobowym i wyróżniające go w świecie zwierząt:
|
|
Osoba jest ważnym pojęciem dla personalizmu. Francuski personalista chrześcijański Emmanuel Mounier (1905-1950) rozumiał osobę jako podmiot zdolny do życia społecznego i łączenia się ze wspólnotą bez rozbicia swej podmiotowości i indywidualności. Osoba jest więc nazywana "więzią bytu". W pojęciu osoby występuje według personalistów antynomia fundamentalna - osobą jest się przez inną osobę lub osoby, czyli osobą jest się dzięki swej całkowitej relacyjności względem innych osób i całej rzeczywistości i Boga. Dopiero wtedy uzyskuje własną tożsamość. Celem człowieka-osoby jest rozwój społecznej komunikacji i wzajemne ubogacanie się. Według Jacques'a Maritaina (1882-1973), osoba nie może być zredukowana do czynników czysto naturalnych[6].
Według fenomenologa Romana Ingardena (1893-1970), o istocie osoby stanowi centrum bytowe, którym jest Ja osobowe, zogniskowane w świadomym podmiocie. Osoba nie jest oczywiście samym strumieniem świadomości, podlega zmianom historycznym. Wykracza poza sam ogół zdarzeń i procesów dzięki trwałemu rdzeniowi, będącemu podstawą rozwoju jak i konfrontacji ze światem[7].
Dla Karola Wojtyły odkrycie pojęcia osoby dokonywało się poprzez próbę syntezy klasycznej filozofii człowieka, m.in. takich autorów jak Platon, Arystoteles, Augustyn z Hippony, Tomasz z Akwinu, i współczesnej filozofii świadomości, takich autorów jak Max Scheler i Immanuel Kant. Jego filozofię człowieka - autonomiczną w swych odpowiedziach wobec wiary - konkretne pytania o to, kim jest i kim może się stać człowiek?, inspirowała także mistyka Jana od Krzyża[8]. Podczas gdy tomizm podchodzi do zagadnienia człowieka odnosząc go do Boga, który jest centrum zainteresowania, jako źródło i stwórca wszechświata, ośrodkiem refleksji Wojtyły jest człowiek jako osoba, jako rzeczywistość stająca się poprzez czyny[9].
W okresie, gdy wykładał na KUL-u w Lublinie szukał najbardziej dogodnego sposobu wglądu we wnętrze człowieka-osoby. Znalazł ten sposób poprzez analizę czynu osoby. Gdyż poprzez czyn, działanie wyraża człowiek swoje wnętrze, gdyż wychodzi ono wtedy na zewnątrz, odsłania się, może stać się przedmiotem wglądu i oglądu[10][11].
Konstruując swoją refleksję personalistyczną Wojtyła korzystał ze szkieletu pojęciowego tomizmu, uzupełniając go jednak o elementy analizy fenomenologicznej; jest to metoda podobna do tej, której używała Edyta Stein. Jak zauważył Rocco Buttiglione w refleksji K. Wojtyły nad pojęciem osoby filozofia tomistyczna jest „cały czas niejako obecna jako wielka hipoteza fundamentalna, która jest weryfikowana poprzez analizę fenomenologiczną i która – z drugiej strony – nieustannie pilotuje tę analizę, pozwalając uzyskać jej większą głębię”[12]. J. Galarowicz pokazał, że mimo ważnej roli tomizmu w refleksji Wojtyły, nie filozofia bytu jest mu najbliższa, lecz zagadnienia antropologiczno-personalistyczne, dlatego można go określić jako kontynuatora tradycji sokratyczno-augustyńskiej oraz nurtu filozofii ludzkiego istnienia[13].
Poglądy Wojtyły można streścić w słowach: człowiek jest osobą. Szczególnym punktem zainteresowania, wokół których dokonywała się jego refleksja, były wolność i moralność, przejawiające się zwłaszcza w relacji mężczyzna-kobieta. Refleksja ta została rozwinięta przez K. Wojtyłę w książce o "teologii ciała", przygotowanej przez biskupa Krakowa tuż przed jego wyborem na papieża, a następnie opublikowanej w formie papieskich katechez środowych, głoszonych w czasie audiencji generalnych. Katechezy te zostały opublikowane jako książka "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich".
Myśl personalistyczna Wojtyły znalazła swój wyraz także w jego pracach dotyczących katolickiej nauki społecznej.