Nieczystość seksualna - termin używany w religiach, między innymi monoteistycznych jak judaizm i islam, na określenie stanu braku świętości rytualnej z powodu podjęcia pożycia seksualnego, a u kobiet także z powodu menstruacji. Drugie znaczenie tego terminu, również religijne, dotyczy postaw naruszających zasady etyczne - uznawane przez daną religię - w odniesieniu do pożycia seksualnego.
Spis treści |
Nie ma zasadniczo jednoznacznie określonych i jednolitych wzorców między-kulturowych pojęcia nieczystości i oczyszczenia. Nieczystość seksualna należy do jednej z trzech wyodrębnianych dla celów poznawczych kategorii nieczystości religijnej - spowodowanej funkcjami ciała. Określa się ją jako nieczystość rytualną. Drugą kategorię stanowi nieczystość wspomagająca więzi społeczne (social bonding). Dotyczy ona etapów ludzkiego życia: narodzin, dorastania, małżeństwa i śmierci i jest określana jako nieczystość moralna. Trzecią kategorią jest nieczystość wyznaczająca granicę między sacrum i profanum. Nieczystość uznawana jest za stan sprawiający podatność na działanie złych duchów[1].
Ponieważ seksualne funkcje ciała są wrodzone, naturalne, nieczystość, którą powodują nie ma na celu zapobiegania ich występowania, lecz wyznaczenie granic potrzebnych do kontroli i oczyszczenia. Menstruacja jest drugą po śmierci najpoważniejszą przyczyną religijnej nieczystości. Z tego powodu w niektórych religiach kobiety, ze względu na ich seksualność, bywają uznane za trwale nieczyste. Jako jedną z przyczyn wskazuje się ochronę męskiej dominacji i wyznaczenia czysto męskich sfer wpływów (Douglas 1975). W niektórych plemiennych społeczeństwach kobietom nie wolno wchodzić do pomieszczeń męskich, w których rzeźbione są sakralne maski i przechowywane są pamiątki po przodkach[1].
Tak w judaizmie jak i islamie sfera seksualna jest uważana za źródło nieczystości rytualnej, z której należy się oczyścić przez obmycie.
Równocześnie wiele religii politeistycznych traktowało i traktuje pożycie seksualne jako sferę boską. Na przykład wykopaliska archeologiczne pokazały, że na terenie klasycznej Grecji istniały świątynie Afrodyty z przydomkiem Hetera (kurtyzana)[2], co świadczy o swoistym kulcie nierządu. W wielu religiach znany był także kult płodności i, praktykowana w wielu świątyniach, prostytucja "sakralna"[3].
W drugim znaczeniu terminu nieczystość seksualna używa się w odniesieniu do aktów seksualnych niezgodnych z rozpoznanym i nauczanym przez daną religię porządkiem moralnym pożycia seksualnego, są to m.in.:prostytucja, cudzołóstwo, akty homoseksualne.
Nauczanie o nieczystości seksualnej jest ważnym elementem tradycji judaizmu.
W Pismach Izraela przepis Tory (Pięcioksięgu) wymaga obmycia rytualnego z powodu zaciągnięcia nieczystości po każdym akcie seksualnym: Jeżeli mężczyzna obcuje z kobietą wylewając nasienie, to oboje wykąpią się w wodzie i będą nieczyści aż do wieczora. (19) Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. (Kpł, 15,19-21 por. Kpł 21,3).
W Pięcioksięgu znajdujemy także uwagi o nieczystości seksualnej w rozumieniu moralnym. Nieczystym staje się mężczyzna przez cudzołóstwo, obcowanie z żoną swego bliźniego (Kpł 16,20). Księga Liczb mówi również o żonie rozpustnej, zdradzającej męża cieleśnie za plecami męża, że dopuściła się nieczystości w ukryciu. W przypadku posądzenia przez męża niewinnej żony, kapłani mieli dać je do wypicia wodę gorzką, która w przypadku prawdziwej winy miała ściągnąć przekleństwo: łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego ludu. Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczysta, lecz przeciwnie - jest czysta - pozostanie bez szkody i znowu będzie rodzić dzieci (Lb 5, 11-31). Również samo pożycie w małżeństwie może być niemoralne, jak w przypadku Onana tracącego nasienie przy współżyciu tak, by nie doszło do poczęcia dziecka (Rdz 38, 9-10).
W nauczaniu rabinów z okresu I i II w. n.e. istniało pojęcie dwóch impulsów w człowieku, dobrego (ha-yêtzer hâ-tôb) i złego (ha-yêtzer hâ-râ). Ten ostatni był kojarzony przede wszystkim, choć nie wyłącznie, z grzechami seksualnymi, namiętnością erotyczną, pożądaniem - siłą, która popycha człowieka do cudzołóstwa i bałwochwalstwa[4][5]. Niektórzy rabini umiejscawiali te dwa impulsy w człowieku po dwóch stronach człowieka: dobry po prawej, zły po lewej[6] Inni umiejscawiali je w nerkach[7]. Jednak przeważająca większość rabinów - od czasów co najmniej 4 Ezdr, ale nie wcześniej - uważała, że miejscem zmagania się tych dwóch impulsów jest serce[8][5]. Ogólnie przyjmowano, że impulsy te wchodzą w człowieka poprzez zrodzenie. Przy czym ha-yêtzer hâ-râ (zły impuls) w życiu poszczególnego człowieka jest starszy od ha-yêtzer hâ-tôb (dobry impuls) o trzynaście lat. W ciągu pierwszych trzynastu lat życia, w których dziecko nie jest moralnie odpowiedzialne, zły impuls panuje samodzielnie. Po ich ukończeniu, kiedy dziecko dorasta na tyle, by być uznane za Bar micwa (syn przykazania) i by poznawać Torę, zaczyna się zmaganie między oboma impulsami. Tora jest głównym lekarstwem i pomocą w tym zmaganiu[9][5]. Wierzono, że w erze mesjańskiej zły impuls nieczystości i bałwochwalstwa będzie zniszczony[10][5].
Chrześcijaństwo nie podjęło tradycji judaistycznej dotyczącej nieczystości seksualnej w znaczeniu rytualnym. Spotyka się lokalnie wyjątki w historii Kościoła, wynikające z chęci prześcignięcia Żydów w religijnej sprawiedliwości[11]. Tendencje te nazywa się judaizowaniem. Natomiast chrześcijaństwo bardzo podkreśla wagę nieczystości w drugim znaczeniu: jako stanu grzechu, nieporządku moralnego.
O nieczystości mówił sam Jezus, wskazując na serce jako podmiot wszelakiej nieczystości duchowej, także seksualnej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota (Mk 7,20-22).
O swoich uczniach mówił, że zostali cali wykąpani (J 13,10), używając słowa λούω /luo (gr.)/, oznaczającego kąpiel całego ciała, a nie jedynie poszczególnych jego części[12]. Zdanie to wypowiedział Jezus w przeddzień swej Męki. Kąpielą, o której myślał jest chrzest, będący sakramentem obmycia z grzechów, czerpiącym swą oczyszczającą moc z Tajemnicy Paschalnej. Wyraża to Księga Apokalipsy w słowach o Jezusie, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem - kapłanami Bogu i Ojcu swojemu (Ap 1,5)[12]. Tak więc w Chrystusie, poprzez Jego łaskę działającą w sakramentach, wszelka nieczystość seksualna zostaje usunięta. Mimo tego, uczeń Chrystusa w trakcie ziemskiego życia potrzebuje stałego oczyszczenia: wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć (J 13,10). Symbol zabrudzonych nóg - jako tych, które stąpają po ziemi - oznacza ducha w pewnym, niewielkim stopniu dotykanego przez grzechy nieczyste, które rodzą się w sercu w związku z ziemskimi namiętnościami. Cudzołóstwa dopuszcza się bowiem człowiek już w sercu - przez poddanie się pragnieniu skłaniającemu do spoglądania na kobietę w sposób cudzołożny, tzn. patrzeniu się z zamiarem wejścia w nieuporządkowaną moralnie relację seksualną (por. Mt 5,28). Namiętności prowadzące do takiego nieczystego spoglądania na drugą osobę są obecne w człowieku narodzonym z ciała póki nie stanie się w pełni narodzonym z ducha (por. J 3,6). Te dwie kategorie ludzi Paweł nazwie później: człowiekiem ziemskim i człowiekiem duchowym (1 Kor 15,45-49)[13].
O nieczystości w znaczeniu moralnego nieporządku w sferze erotycznej nauczał św. Paweł: Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał, (...) mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie (Rz 1,24-27; por. 2 Kor 12,21, Ga 5,19; Ef 5,3; Kol, 3,5; 1 Tes 4,3-7).
Chrześcijanin, który przez Prawo Ducha został wyzwolony z niewoli grzechów nieczystych i dla którego nie ma już potępienia (Rz 8, 1-4), nosi w sobie pożądliwość (concupiscentia), która wywołuje nieporządek we władzach moralnych człowieka i nie będąc samą w sobie grzechem, skłania człowieka do popełniania grzechów (KKK 2515).
Klemens Aleksandryjski nauczał, że przez obmycie chrztu chrześcijanie wstępujący w związek małżeński stają się czyści, tak że już więcej nie potrzebują żadnego obmycia rytualnego. Klemens w ten sposób bronił świętości małżeństwa przeciw gnostykom[14]. Stwierdził wręcz, że nasienie tych, którzy zostali uświęceni jest święte[15].
W katolickiej etyce seksualnej podaje się następujące negatywne skutki nieczystości seksualnej:
Pożycie małżeńskie, w którym dochodzi do wytrysku nasienia, powoduje tzw. większą nieczystość rytualną - dżanāba. Osobę, która znajduje się w stanie takiej nieczystości nazywa się dżunub. Może ona powrócić do czystości rytualnej przez tzw. większe rytualne obmycie (ghusl). Zanim nie dokona obmycia nie może wykonywać obowiązku codziennej modlitwy - salat , nie może dokonać tawaf wokół Kaaby w Mekkce (Koran V,6), nie może też wchodzić do meczetu (z wyjątkiem konieczności), ani dotykać Koranu i czytać jego wersetów (Koran LVI, 77-9). Jest także mniejsza rytualna nieczystość zwana hadath[17].
Z drugiej strony, seksualność zajmuje w islamie bardzo ważną rolę - co jest uznane za pewną niespójność. Uderzająca jest otwartość i bezpośredniość, z jaką Koran i hadisy omawiają delikatne zagadnienia pożycia seksualnego. Dwudziesta piąta wypowiedź proroka Mahometa, z XIII-o wiecznego zbioru Czterdzieści Hadisów zebranych przez imama an-Nawawiego (zm. 676 AH), mówi że pożycie seksualne jest uczynkiem miłosierdzia. Pewien towarzysz Proroka Mahometa spytał się go o los bogatych. Ten odpowiedział:
|
|