Homofobia – irracjonalny strach przed homoseksualizmem i homoseksualistami, silna niechęć, nieufność, nienawiść i wrogość do nich (pobudzana przez HIV, który pierwotnie zaatakował tę społeczność) oraz ich dyskryminacja[1][2][3][4][5][6][7].
Wbrew twierdzeniom organizacji LGBT[8][9] i niektórych polityków lewicy[10][11], homofobia nie jest chorobą, bo nie jest klasyfikowana jako zaburzenie psychiczne ani przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne[12], ani przez Światową Organizację Zdrowia[13].
Gejowski aktywista Warren J. Blumenfeld[14] zdefiniował homofobię jako przekonanie, że heteroseksualizm powinien być jedyną akceptowaną orientacją seksualną oraz jako strach i nienawiść do osób, które pociąga ta sama płeć[15].
18 stycznia 2006 Parlament Europejski w swojej rezolucji zdefiniował homofobię jako "nieuzasadniony lęk i niechęć wobec homoseksualizmu oraz osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych, oparte na uprzedzeniach podobnie jak rasizm, ksenofobia, antysemityzm i seksizm"[16].
Niektórzy proponują zastąpienie terminu "homofobia" słowem "homouprzedzenie"[17].
Termin "homofobia" został wprowadzony do dyskursu naukowego przez psychologa i aktywistę gejowskiego George’a Weinberga w 1972 w książce Society and the Healthy Homosexual[18][19], stając się ważnym narzędziem dla działaczy LG, ich zwolenników i sojuszników[20]. W 1969 roku został użyty przez amerykański tygodnik "Time"[21].
Niektórzy psycholodzy i psychiatrzy postulują dodanie homofobii wprost do klasyfikacji DSM, jednakże obecnie homofobia nie jest rozpoznaniem psychiatrycznym[22][19][23].
James Gardner dla celów terapeutycznych przyjął popularny podział fobii na trzy zasadnicze klasy: agorafobię, fobie specyficzne i fobie socjalne (ang. social phobia) i umieścił homofobię w grupie fobii specyficznych w klasie fobii związanych z wczesnym doświadczeniem, emocją i uczuciem lub wrażeniem[24].
Osobę uprzedzoną wobec osób o orientacji homoseksualnej nazywa się homofobem. Natomiast głoszenie treści lub poglądów szerzących uprzedzenie wobec takich osób – homofobicznymi lub antygejowskimi[25].
Spis treści |
Jak wykazują badania psychologiczne, ryzyko wystąpienia homofobii zwiększa się wraz z wysokimi wynikami na skali F (faszyzm) osobowości autorytarnej[26]. Wyróżniono następujące korelaty homofobii (na podstawie badań Hereka z 1984 i 1991 oraz Kite z 1991)[27]:
Weinberg pod nazwą homofobia opisał obsesyjny lęk przed zetknięciem się z osobami homoseksualnymi, lęk przed własnym homoseksualizmem oraz byciem skategoryzowanym jako osoba homoseksualna. Jego zdaniem homofobia w takim rozumieniu stanowi partykularny rodzaj fobii izolowanej na równi z innymi fobiami[18]. Co jednak nie przełożyło sie na ujęcie homofobii w przeszłych i aktualnych klasyfikacjach chorób i zaburzeń (ICD-10 i DSM-IV)[28].
Homofobia zinternalizowana – negatywny stosunek do własnego homoseksualizmu[29].
Gregory M. Herek w swoim artykule z 1986 rozwodzi się nad teoriami o przyczynach homofobii. Jak pisze autor, gdy zapytać grupę gejów i lesbijek, to ktoś z nich na pewno odpowie, że przyczyną homofobii jest strach przed własnym ukrytym homoseksualizmem albo niepewność własnej męskości lub kobiecości. Taka odpowiedź należy do najbardziej popularnych. Inna teoria mówi, że homofobia bierze się z niewiedzy[30].
W 2008 roku na łamach periodyku naukowego Behavior Genetics zostało opublikowane badanie, które wykazało, że stosunek do praw osób homoseksualnych jest w znaczącym stopniu determinowany genetycznie, a socjalizacja odgrywa mniejszą rolę w jego kształtowaniu niż geny. Uczestnikami badania była duża, bo licząca 29 353 osoby grupa, składająca się z bliźniaków, ich małżonków, rodziców, potomstwa i niebliźniaczego rodzeństwa[31].
Inne badanie opublikowane w tym samym czasopiśmie w tym samym roku wykazało, że homofobia jest w znacznym stopniu dziedziczona genetycznie, a wpływ środowiska społecznego na jej rozwój jest stosunkowo niewielki. Bardziej homofobiczne okazały się osoby płci męskiej niż żeńskiej oraz osoby heteroseksualne niż nieheteroseksualne. Wyniki badania oparto na analizie danych pozyskanych od 4 688 australijskich bliźniaków. Największym ograniczeniem badania jest niewystarczająca moc testu, choć wielkość próby jest dosyć duża. Innym ograniczeniem jest brak rozróżnienia między postawami wobec gejów a lesbijek. Kolejną kwestią jest wpływ subiektywizacji odpowiedzi przez uczestników badania i możliwość wystąpienia u nich efektu społecznych oczekiwań[32].
W USA niechęć względem równouprawnienia gejów żywią ugrupowania chrześcijańskich fundamentalistów[33]. W przypadku Kościoła katolickiego, od czasów Soboru Watykańskiego II wzmocniona zostaje pierwotnie istniejące rozróżnienie grzechu i grzesznika[34]. Zgodnie z tą koncepcją osoba homoseksualna nie posiada tożsamości homoseksualnej[35], może liczyć na akceptację, jeżeli wyrzeknie się "czynów homoseksualnych", wymagających bezwzględnego potępienia[36]. Jednocześnie w kościołach protestanckich i anglikańskim następuje systematyczne odchodzenie od konserwatywnego stanowiska wobec seksualności człowieka. Bywa to powodem poważnych sporów teologicznych i możliwością schizmy w tych kościołach między kościołami z krajów rozwijających się i krajów rozwiniętych[37].
M. in. chrześcijaństwo i islam krytykują homoseksualizm[38]. Pismo Św. zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie bezpośrednio piętnuje homoseksualizm[39].
Inni autorzy wskazują na istnienie korelacji pomiędzy przejawianiem różnorodnych uprzedzeń, w tym także dotyczących orientacji seksualnej, a pewnymi typami postaw religijnych (fundamentalizm, wewnętrzna orientacja religijna), przy czym wyznanie ma odgrywać rolę drugorzędną. Z kolei inne typy religijności, takie jak zewnętrzna i poszukująca orientacja religijna, powiązane są z niższym poziomem uprzedzeń lub w ogóle nie wykazują związku z uprzedzeniami[40][41].
Niektórzy teoretycy, np. Judith Butler[42], rozważają możliwość wpływu na homofobię strachu ludzi przed byciem postrzeganymi jako osoby homo- lub biseksualne. Zwolennicy tej teorii wskazują, że wyrażanie homofobicznych emocji i poglądów może nie tylko służyć ekspresji sądów o osobach LGBT, ale również być czynną próbą zdystansowania się od tej kategorii ludzi i przypisywanego jej statusu społecznego. Zachowując się w sposób homofobiczny dana osoba utwierdza swoją rolę jako reprezentant/ka heteroseksualności, zabezpieczając się zarazem przed byciem postrzeżonym – i w konsekwencji naznaczonym i traktowanym – przez resztę grupy jako osoba homo- bądź biseksualna[43].
Dwubiegunowe postrzeganie społeczeństwa (dobrzy "my" i źli "oni"), rodzi możliwość bardzo poważnych zaburzeń koegzystencji społecznej: od werbalnej deprecjacji osób skategoryzowanych jako "oni", "obcy", "inni" do ich fizycznej eksterminacji (np. III Rzesza)[44].
W 1996 roku zostało opublikowane badanie dotyczące związku homofobii z homoseksualnym podnieceniem. 64 heteroseksualnych mężczyzn podzielono, według wyników testu na homofobię, na dwie grupy: homofobiczną i niehomofobiczną. Pierwsza składała się z 35, a druga z 29 mężczyzn. Test na agresję nie wykazał różnicy między grupami, więc hipoteza mówiąca o tym, że homofoby są agresywni nie została potwierdzona. Uczestników poddano badaniu pletyzmografem prąciowym. Obie grupy wykazały podniecenie seksualne podczas oglądania seksu heteroseksualnego i lesbijskiego. Gejowski seks nie podniecił 20% homofobicznych mężczyzn, 26% z nich podniecił umiarkowanie, a 54% z nich zdecydowanie. W przypadku niehomofobicznych mężczyzn, wyniki prezentowały się odpowiednio: 66%, 10% i 24%. W obu grupach podniecenie seksualne podczas oglądania seksu lesbijskiego i heteroseksualnego było wyższe niż podczas oglądania pornografii gejowskiej. Autorzy przedstawili dwa wyjaśnienia, dlaczego seks gejów podniecił więcej homofobicznych mężczyzn niż niehomofobicznych. Pierwsze to pochodząca z psychoanalizy koncepcja ukrytego homoseksualizmu. Drugie wyjaśnienie to rola lęku, gdyż wykazano, że lęk może powodować podniecenie seksualne i erekcję. Oznaczałoby to, że reakcja homofobów na gejowskie bodźce seksualne wynika z zagrożenia, a nie z podniecenia. Głównym problemem, jaki zanotowali autorzy badania, było zdefiniowanie homofobii i jej pomiar[45].
Badanie, które ukazało się w czasopiśmie naukowym Journal of Research in Personality w 2006 roku wykazało, że obronna forma homofobii wynika z ukrytej niechęci, a nie z ukrytego homoseksualizmu[46].
Badania psychologiczne pokazują[47], że postawy homofobiczne najbardziej rozpowszechnione są wśród osób, które nie znają osobiście żadnego geja lub lesbijki. Jednocześnie, osobista znajomość z przedstawicielami mniejszości seksualnych zmniejsza poziom niechęci względem nich. Z tego względu psychologowie są zdania, iż homofobia spowodowana jest stereotypami i błędnymi mniemaniami dotyczącymi homoseksualizmu, np. fałszywym[48] przekonaniem, że łączy się on z pedofilią[49] lub że wirus HIV powiązany jest wyłącznie z homoseksualizmem i biseksualizmem[50][51]. Kojarzenie AIDS wyłącznie z homoseksualizmem jest błędem, który daje złudne poczucie bezpieczeństwa heteroseksualnej populacji[52].
Zdaniem niektórych autorów przczyną homofobii jest edukacja seksualna odwołująca się do światopoglądu religijnego[53]. Niektóre podręczniki "przygotowania do życia w rodzinie" zaliczają homoseksualizm do dewiacji seksualnych lub opisują go w rozdziałach "zaburzeń i patologii", a zachowania seksualne jak seks oralny, analny i masturbację ujmują jako potencjalnie szkodliwe dla dalszego rozwoju jednostki[54]. Ujmowanie problematyki homoseksualizmu w kategoriach dewiacji, mylenie homoseksualizmu z pedofilią zdarza się również w podręcznikach akademickich[55].
W Stanach Zjednoczonych główne organizacje profesjonalne psychologów i edukatorów podkreślają, że zasadniczym narzędziem zwalczania aktów nienawiści i homofobii jest edukacja społeczeństwa i zbudowanie właściwego charakteru szkolnictwa, gdzie kwestie seksualności są naukowo i obiektywnie przekazywane wychowankom i uczniom. Organizacje takie, jak APA (American Psychologist Association) oraz NASP (National Association of School Psychologist) podkreślają, że bardzo ważna jest ochrona mniejszości seksualnych przed atakami nienawiści i przemocy powodowanej homofobią, np. poprzez wprowadzenie prawnego zakazu mowy nienawiści. Prawdziwe, potwierdzone naukowo, informacje o ludzkiej seksualności, w tym homoseksualizmu są szczególnie ważne dla młodych ludzi, którzy dopiero odkrywają swoją seksualność[56][57]. Celom tym słuzy szeroko zakrojona akcja koalicji[58] pracowników ochrony zdrowia, organizacji rządowych i społecznych w propagownaiu reformy szkolnictwa i systemu prawnego w celu stworzenia szkolnictwa opartego na bezpiecznym i tolerancyjnym środowisku wychowywania młodego pokolenia obywateli[59][60].
Postawy homofobiczne mają znaczący wpływ na sytuację społeczną mniejszości seksualnych, a także na polityczną debatę wokół ich praw obywatelskich. Niektóre aspekty homofobii mogą skutkować także represjami i przemocą okazywaną wobec przedstawicieli mniejszości seksualnych oraz poniżaniem gejów i lesbijek poprzez obraźliwe wypowiedzi skierowane pod ich adresem. Zdarzenia te mogą mieć zarówno charakter indywidualny, organizacyjny jak i państwowy.
Homofobia może prowadzić do reakcji agresywnych skierowanych przeciwko osobom homoseksualnym oraz homoseksualności jako cechy[61]. Homofobiczne reakcje agresywne mogą wynikać z postrzeganiem homoseksualizmu jako odstępstwa od ról płciowych[62].
Jak podają statystyki FBI, w samych USA w 2004 roku 15,6% zgłoszonych zbrodni nienawiści było motywowanych odmienną orientacją seksualną ofiar. W większości ofiarami tych ataków byli geje[63]. Jedną z nich był Matthew Shepard, amerykański student zamordowany przez rówieśników.
W 2003 przygotowano w Kanadzie obszerny raport i studium analizy literatury związanej z socjalnym i ludzkim kosztem homofobii w Kanadzie[64]. Jednym z szokujących efektów tego opracowania było wyodrębienie ekonomiczno-socjalnej ceny jaką społeczeństwo płaci za skutki homofobii i heteroseksizmu. Np. szacunkowe koszty w roku 2001 zbliżały się do olbrzymiej sumy 8 bilionów dolarów. Wiązało się to nie tyle z bezpośrednimi skutkami indywidualnych przypadków zarejestrowanej homofobii, ile z ogólnospołecznymi kosztami systematycznej dyskryminacji społeczności LGBT w kraju. Od kwestii czysto socjalnych (zamieszkanie, zatrudnienie, opieka zdrowotna) poczynając, a na przykładach homofobii w codziennym życiu społecznym i prywatnym kończąc. Autorzy Raportu sięgneli do bardzo szerokiej literatury badań statystyczno-socjalnych w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Nowej Zelandii. W konkluzji zgrupowano tabele i obliczenia statystyczne śmiertelności osób ze środowiska LGBT porównując te same grupy tematyczne ze wynikami dla grupy społeczności ogólnej. W każdym z cytowanych przykładów śmiertelność osób LGBT była wielokrotnie wyższa. Jest to pierwsze tego typu całościowe opracowanie tematu kosztów zasobów ludzkich i ceny ekonomicznej szeroko rozumianego pojecia homofobii[65].
Statystyki potwierdzają wyższy poziom samobójstw i innych zaburzeń psychicznych wśród nastoletnich gejów i lesbijek. Przypuszcza się, że głównym powodem jest "wrogie i potępiające otoczenie, słowną i fizyczną przemoc, odrzucenie i izolację przez rodzinę i rówieśników"[66][67].
Przedstawiciele wielu religii, w tym katolicyzmu, konserwatywnego protestantyzmu, islamu, mormonizmu i judaizmu, wypowiadają się krytycznie o homoseksualizmie ("akty homoseksualne są ze swej natury nieuporządkowane"[68]). Część z nich wyklucza jednocześnie stosowanie "niesłusznej dyskryminacji"[69], stwierdzając, że "homoseksualizm nie powoduje potępienia" i "nie podlega leczeniu"[70]. Niektóre środowiska religijne otwarcie nawołują do dyskryminacji przedstawicieli mniejszości seksualnych[71][72]. 2 września 2007 roku nigeryjski, anglikański biskup Isaac Orama, w wywiadzie dla nigeryjskiej agencji prasowej stwierdził, że geje i lesbijki "nie zasługują, by żyć, gdyż stanowią bunt wobec Boskiego celu człowieka"[73]. W Nigerii, tak jak w kilku innych krajach, za kontakty homoseksualne grozi kara śmierci[74].
Według sondażu ze stycznia 2007 wykonanego na zlecenie Unii Europejskiej 59% Polaków uważa, że dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest rozpowszechniona w kraju. Jednocześnie 41% jest zdania, że zwiększyła się w ciągu ostatnich pięciu lat (w obu przypadkach ankietowali mogli udzielić kilku odpowiedzi)[75].
W sondażu Gazety Wyborczej 83% Polaków zapytanych Jakiego męża/żony nie chciałbyś dla swego dziecka? odpowiedziało osoby tej samej płci (ankietowani mogli udzielić kilku odpowiedzi)[76]. Jednocześnie na zlecenie Fundacji Mamy i Taty, Grupa IQS wykonała badania sondażowe na ogólnopolskiej próbie 500 osób. Wyniki tych badań wykazują, że 90% Polaków nie zgadza się ze stwierdzeniem, że "osoby orientacji homoseksualnej powinny mieć prawo do zawierania związków partnerskich i do adopcji dzieci."[77]. Fundacja ta wystosowała także apel "Cała Polska chroni dzieci"[78] przeciw paradzie Europride w Warszawie w 2010 roku, jako pierwszemu etapowi walki środowisk LGBT o prawo adopcji dzieci. Podpisało się pod nim 1300 osób, w tym m.in. były rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll[79]. Zaś w innym sondażu 84% Polaków zapytanych Czy Twoim zdaniem Polacy zgodziliby się mieć za szefa? odpowiedziało że nie geja lub lesbijkę[80] (ankietowani mogli wybrać wiele odpowiedzi).
Według raportu KPH oraz Lambda Warszawa o sytuacji osób homo- i biseksualnych w Polsce, opublikowanego 4 kwietnia 2007 roku, 17,6% badanych osób o orientacji homo- i biseksualnej doznało w ciągu ubiegłych dwóch lat jakiejś formy przemocy fizycznej (w 85,1% przypadków policja nie została powiadomiona o zdarzeniu), 51% doświadczyło w podanym czasie przemocy psychicznej, w tym 75% zaczepek słownych lub agresji słownej[81]. Przykładem znanych i publicznie manifestacyjnych działań skrajnie homofobicznych są akcje Młodzieży Wszechpolskiej podczas wieców i pochodów polskich środowisk LGBT. Organizowane wówczas przez Młodzież Wszechpolską kontrmanifestacje polegają na wyszydzaniu i porównywaniu osób LGBT do zoolofilów lub innych parafilli seksualnych[82].
Według raportu „Schoolmates” (przygotowanego m.in. przez Kampanię Przeciw Homofobii[83]), w polskich szkołach z agresją fizyczną i psychiczną lub niechęcią wobec osób homoseksualnych lub uznanych za homoseksualne spotkało się 80% uczniów i nauczycieli. Z osamotnieniem lub wykluczeniem innych w szkole z powodu podejrzeń o bycie gejem spotkało się 44,4% badanych. Według raportu, polscy uczniowie prezentują najniższy poziom wiedzy na temat homoseksualizmu. Powszechne są stereotypy, że homoseksualizm to przejściowy okres w rozwoju młodego człowieka (tak myśli 35% badanych)[84][85].
W 2011 Fundacja Wiedza Lokalna rozpoczęła program, którego celem jest wdrożenie monitorowania treści publikowanych przez internautów w Polsce pod kątem zawartej tam mowy nienawiści i języka wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych, religijnych i innych. Jak wynika z badania, homoseksualiści są trzecią (za społecznością żydowską i rosyjską) najbardziej narażoną grupą na nietolerancyjne treści[86].
Teoretycy queer krytykują wyjaśnianie marginalizacji mniejszości seksualnych przez homofobię rozumianą jako niechęć czy nienawiść względem osób homoseksualnych. Koncentracja na pojęciu homofobii bazuje na przekonaniu, że problem wykluczenia społecznego osób LGBT wynika z partykularnych postaw jednostek społeczeństwa. Tymczasem, jak uważają, wynika ona z heteronormatywności kultury. Marginalizacja nie jest problemem spowodowanym uprzedzeniami przejawianymi przez indywidualne osoby, lecz wynika z uwarunkowań kulturowych. W związku z tym walka z wykluczeniem nie powinna polegać na walce z poszczególnymi homofobami, lecz na walce z opresywnymi mechanizmami przemocy, sankcjonowanymi przez kulturę[87].
Na różnych szczeblach organizacji stosunków międzynarodowych, krajowych, lokalnych podejmowane są akcje i kroki prawne przeciw zachowaniom homofobicznym. Często najbradziej skuteczne są te podejmowane na szczeblu lokalnym. Przykładem tego może być spółdzielnia mieszkaniowa (housing co-op) w Wlk. Brytanii, która opierając się na państwowej inicjatywie Government's Respect Agenda określiła homofobię jako jeden z przykładów zachowań antyspołecznych, które nie będą tolerowane w kontaktach między jej członkami i mieszkańcami[88].
Społeczność LGBT w walce z homofobią przede wszystkim stara się dać poznać reszcie społeczeństwa, wychodząc z założenia, że homofobia wynika głównie z niewiedzy. Dlatego aktywiści LGBT urządzają wydarzenia takie jak Christopher Street Day (w Polsce – Parady Równości, Marsz Równości, Marsz Tolerancji), a na co dzień część osób LGBT manifestuje swoją przynależność do dyskryminowanej grupy[89]. Niektóre aspekty tych manifestacji są krytykowane zarówno przez niektórych wewnątrz społeczności LGBT, jak i na zewnątrz. Przeciwnicy tego typu akcji wskazuje na takie elementy manifestacji, które umacniają niekoniecznie ich zdaniem pozytywne stereotypy dotyczące ich grupy: obecność drag queens, przewaga koloru różowego, atmosfera seksualności, która z kolei zwraca uwagę na problem AIDS. Zwolennicy parad uważają, że są one okazją do przełamania tych właśnie stereotypów i wykazania wielu aspektów zróżnicowanych stylów życia, podobnie jak zróżnicowane są style życia społeczności heteroseksualnej. Przykładami takiego zróżnicowania jest obecność w marszach rodzin LGBT i rodzin osób LGBT (często z dziecmi) oraz osób lub grup spoza LGBT, które wykazują tym sposobem swoje poparcie dla ideałów społeczeństwa tolerancyjnego, gdzie wszyscy mają takie same prawa i przywileje[90].
17 maja 2005 po raz pierwszy obchodzono Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii (ang. International Day Against Homophobia – IDAHO); do obchodów przyłączyły się organizacje z 40 krajów, w tym z Polski.
Poza działaniami w przestrzeni publicznej w wielu krajach przedsięwzięto kroki legislacyjne zabraniające dyskryminacji lub nawoływania do nienawiści ze względu na orientację seksualną. W Polsce, od 2003 roku, prawo krajowe chroni przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną w miejscu pracy (zobacz więcej).
Przeciwdziałaniem homofobii w Polsce od 25 czerwca 2002 do 3 listopada 2005 zajmował się z urzędu Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn.
Na świecie działa wiele organizacji pozarządowych zajmujących zwalczaniem homofobii, jej monitoringiem oraz działaniami politycznymi zmierzającymi do równouprawnienia LGBT. Z polskich organizacji pozarządowych zajmujących się zwalczaniem homofobii można wymienić zajmującą się sprawami krajowymi Kampanię Przeciw Homofobii oraz zajmującą się monitorowaniem sytuacji światowej sekcję LGBT Amnesty International Polska.
18 stycznia 2006 Parlament Europejski wystąpił z rezolucją potępiającą homofobię w Europie. Członkowie Parlamentu między innymi wezwali państwa członkowskie UE i Komisję Europejską do stanowczego potępienia nienawistnych wypowiedzi oraz zwiększenia wysiłków na rzecz walki z homofobią poprzez edukację. Jako przykład takiego działania podali kampanie przeciwko homofobii w szkołach. Europosłowie zaapelowali o propagowanie i stosowanie zasady równości w społeczeństwach i porządkach prawnych starego kontynentu oraz o przyjęcie przepisów prawnych w celu zlikwidowania dyskryminacji, jakiej ich zdaniem doświadczają partnerzy tej samej płci w takich dziedzinach jak prawo spadkowe, kwestie własności, prawo najmu, emerytury, podatki i ubezpieczenia społeczne.
W rezolucji Parlament Europejski poparł obchody Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią 17 maja, ponadto zaś z osobna wezwał Komisję Europejską do przedstawienia propozycji gwarantujących swobodę przemieszczania się obywateli Unii i członków ich rodzin oraz zarejestrowanych partnerów bez względu na płeć. Europosłowie zaapelowali do państw członkowskich, aby w pełni uznały homoseksualistów za cele i ofiary nazistowskiego reżimu[16].
15 czerwca 2006 Parlament Europejski przyjął rezolucję "w sprawie nasilenia przemocy powodowanej rasizmem i homofobią w Europie", w której wyraził poważne zaniepokojenie wzrostem nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią w Polsce. Parlamentarzyści zagrozili też sankcjami wobec Polski[91].
Rok później, 26 kwietnia, Parlament Europejski uchwalił kolejną rezolucję "w sprawie homofobii w Europie", w której 12 na 18 punktów dotyczyło Polski. Wezwał w niej "władze polskie do publicznego potępienia oświadczeń osób publicznych wzywających do dyskryminacji i nienawiści ze względu na orientację seksualną i do zastosowania środków przeciwko tego rodzaju wystąpieniom" [92][93].
W niektórych krajach propagowanie postaw homofobicznych traktowane jest w prawie jako mowa nienawiści i stanowi przestępstwo. W Unii Europejskiej prawo zakazujące mowy nienawiści ze względu na orientację seksualną istnieje w 12 krajach członkowskich: Belgii, Danii, Niemczech, Estonii, Hiszpanii, Francji, Irlandii, na Litwie, w Holandii, Portugalii, Rumunii i Szwecji oraz w niektórych częściach Wielkiej Brytanii[94].
1 lipca 2008 roku Europejska Agencja Praw Podstawowych w swoim raporcie na temat homofobii i dyskryminacji zaapelowała o wprowadzenie regulacji prawnej na poziomie UE zwalczającej homofobię m.in. poprzez penalizację mowy nienawiści ze względu na orientację seksualną[99][94].
Homofobia zinstytucjonalizowana[100] to zjawisko polegające na celowej dyskryminacji osób homoseksualnych przez organy państwowe[101], oraz wspieraniu tej dyskryminacji na różnych polach: w mediach, systemie edukacyjnym[102], służbie zdrowia, prawie spadkowym, prawie małżeńskim[103], prawie adopcji.
Amerykańska organizacja NARTH zajmująca się "leczeniem homoseksualizmu"[104] stwierdziła, że termin "homofobia" jest często używany nieodpowiednio, na opisanie każdej osoby, która sprzeciwia się zachowaniom homoseksualnym opierając się na moralnych, psychologicznych czy medycznych podstawach[105]. Jednocześnie główne medyczne, edukacyjne i socjalne organizacje amerykańskie kwestionują działalność NARTH, jako niezgodną z wiedzą medyczną i szkodliwą dla rozwoju osobowego[106]. Sama NARTH postrzegana jest przez wielu, jako organizacja homofobiczna i skupiająca znanych aktywistów antygejowskich jak Anita Bryant[107].
Istnieją[108][109] badacze uważający, że termin homofobia jest nadużywany, ponieważ rzadko u osób krytycznie nastawionych występuje fobia[109]. Zaproponowano wiele zamienników – homonegatywizm, heteroseksizm[109][110] czy uprzedzenie względem homoseksualistów[108].