Tworzenie książki (wyłącz)
 Dodaj tę stronę do książki Pokaż książkę (0 stron) Proponowane strony

Filozofia Augustyna z Hippony

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj

Filozofia Augustyna z Hippony. Mimo iż Augustyn był teologiem i jednym z pierwszych Ojców Kościoła obdarzonych tytułem Doktora, i to doktora łaski, jego refleksja intelektualna dała początek także niektórym ważnym ujęciom filozoficznym[1]. Jego twórczość była przez ponad 700 lat najbardziej wpływową szkołą myślenia filozoficznego w Kościele katolickim.

System filozoficzny Augustyna można najkrócej scharakteryzować jako konsekwentne przystosowanie klasycznego platonizmu do treści zawartych w teologicznej doktrynie chrześcijańskiej. Próby takiego przystosowania były już przeprowadzane przez wcześniejszych myślicieli chrześcijańskich, jak Orygenes, Augustyn zdołał jednak przez stworzenie nowych pojęć w dziedzinie teodycei wypracować spójny z wiarą chrześcijańską system filozoficzny. Rozumienie sposobu dochodzenia do poznania prawd wiecznych i rzeczywistości duchowej określa się czasem mianem iluminacji.

Spis treści

[edytuj] Formacja filozoficzna Augustyna

Filozofię zgłębiał Augustyn z Hippony przede wszystkim w młodych latach. Na jego formację filozoficzną w tym wczesnym okresie życia - po odejściu od poglądów manichejskich - wpłynął przede wszystkim neoplatonizm, ale nie bez znaczenia była też fascynacja nauczaniem Cycerona, cechującym się sceptycyzmem akademickim[2]. Przyjęcie chrztu w katedrze mediolańskiej (387), poprzedzone katechumenatem pod kierownictwem Ambrożego, potem święcenia kapłańskie (391) i biskupie (396), przesunęły punkt ciężkości jego zainteresowań ku teologii. Zacięcie filozoficzne pozostało w nim jednak przez całe życie.

[edytuj] Teocentryczna teoria bytu

Karta z manuskryptu Państwa Bożego z 1470

Teoria bytu filozofii Augustyna wychodziła z podobnych przesłanek co Platona, jednak z uwzględnieniem Boga rozumianego na sposób osobowy i wyciągnięciem dalej idących konsekwencji z faktu przyjęcia wieczności i nieskończoności świata idei.

Podobnie jak Platon, Augustyn zakładał świat idei, który istnieje niezależnie i oddzielnie od świata materialnego, będąc wiecznym, nieskończonym i doskonałym. Teorię hierarchii idei Augustyn uzupełnił ukazując Boga, opisanego przez objawienie judeo-chrześcijańskie, jako podstawową i jedyną istniejącą z własnej mocy Ideę. Wszystkie pozostałe idee, które tworzy Bóg z sobie wiadomych powodów, odbijają w sobie Jego podobieństwo. Idee te, nazywał je stworzeniami duchowymi (creatura spiritalis), lub aniołami, Augustyn rozumiał wciąż po platońsku – tzn. były dla niego realnie istniejącymi podmiotami, z którymi można się bezpośrednio stykać[3].

Zgodnie z teologią chrześcijańską, Bóg jest jednak też bezpośrednim twórcą świata materialnego. Zmusiło to Augustyna do odrzucenia neoplatońskiej teorii emanacji, zakładającej powstanie świata materialnego na skutek niedoskonałego procesu "odbijania się" doskonałych idei w materii. Ze względu na to, że to Bóg stworzył świat materialny, był on uczyniony jako z natury dobry i doskonały – choć w hierarchii stworzeń stoi niżej od świata duchowego. Zarówno człowiek, jak i świat materialny uległ zepsuciu dopiero po grzechu pierworodnym, zachowując jednak ontyczną dobroć swej natury[4]. Augustyn podkreślał to, zwalczając idee głoszone przez Manichejczyków o złu materii.

Teoria emanacji została więc zastąpiona teorią dwustopniowego stworzenia świata. Augustyn, analizując dwa opisy stworzenia w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju, przyjął, że w pierwszej fazie stworzenia Bóg z niczego (ex nihilo) uczynił chaos – niebo i ziemię niemające żadnej formy (Rdz 1,1; Mdr 11,17[18]; Syr 18,1: "creavit omnia simul" /Wulgata/)[5], ale zawierające idee przyczynowe lub zarodkowe (rationes cusales, seminales)[6]. W drugiej fazie stworzenia, opisanej symbolicznie w Rdz 2,24-3,24 poprzez np. obrazową czynność lepienia z mułu, Bóg nadał bytom widzialną postać. Dokonał tego w stworzonym wcześniej czasie, w doczesnej rzeczywistości, zgodnie ze swoją wolą stwórczą, wyrażaną na bieżąco, ale też zgodnie z racjami przyczynowymi bytów, złożonymi w materii w pierwotnym akcie stworzenia[7]. Stąd z jednej strony prawdą jest, że nic nie mogłoby istnieć ani chwili bez woli Boga i zapadłoby się w nicość - "bez woli Boga nawet jeden listek nie spada z drzewa" - z drugiej jednak strony, byty mają swoją naturę, która jest im nadana przez Boga na początku i rozwijają się zgodnie z tą naturą[8].

Dusza w tym systemie jest też rozumiana na sposób platoński, z dokonaniem niezbędnych jednak poprawek wynikających z teologii chrześcijańskiej. Dusza jest zatem boską ideą, stworzoną na wzór samego Boga, nosi w sobie imago Dei, obraz Boga - Boga-Trójcy, który to obraz przyjmuje w niej postać triady: «memoria-intellegentia-voluntas sui» (pamięć-poznanie-wola [miłująca] siebie)[9]. Nie jest ona ograniczona w czasie - to znaczy jest nieśmiertelna. Choć zjednoczona z ciałem, które po grzechu pierworodnym zaciemnia władze poznawcze duszy, ma ona, podobnie jak to przyjmował Platon, możliwość bezpośredniego kontaktu ze światem idei. Przede wszystkim Idei niestworzonej: Boga - jest capax Dei, jest zdolna – jeśli zostanie pociągnięta do tego przez Boga – do uczestniczenia w Boskiej naturze i do poznania jej[10].

[edytuj] Teoria poznania - iluminacja

Teoria poznania Augustyna również powstała na bazie klasycznego platonizmu. Augustyn kwestionował poznanie zmysłowe, lecz nie odrzucał go zupełnie, kwestionował również możliwość bezpośredniego poznania świata idei (i oczywiście Boga). Augustyn odrzucał jednak pogląd, iż można tego dokonać na drodze czysto rozumowej.

Do prawdy, podobnie jak u Platona, można dojść wyłącznie na drodze bezpośredniego kontaktu ze światem idei, co jest jednakże niemożliwe na drodze najbardziej wnikliwych studiów rzeczywistości materialnej. Augustyn nie zgadzał się z Platonem, iż drogą samych studiów filozoficznych można osiągnąć poznanie prawdy[11]. W VII księdze Wyznań opisuje swoje rozczarowanie niedoskonałością ujęć platońskich, w porównaniu do pewności nauki wiary chrześcijańskiej. Było to, jak przypuszczenie (praesumptio) wobec pewnego stwierdzenia, wyznania (confessio)[12].

Według Augustyna, do odzyskania kontaktu duszy z Bogiem potrzebny jest akt samego Boga, zwany przez niego iluminacją. Studia teoretyczno-filozoficzne mogą przygotowywać człowieka do tego kontaktu, a pobożne życie emocjonalnie na niego otworzyć, jednakże to Bóg w ostatecznej instancji decyduje, czy człowiekowi udzielona zostanie łaska poznania (zrozumienia), czy też nie. Aktu iluminacji nie można sobie zapewnić dobrymi uczynkami, gdyż zawsze są one znikome w obliczu nieskończoności Boga. Akt iluminacji jest zatem zawsze łaską daną człowiekowi przez kochającego Boga - rodzajem darowizny, długu miłości, na który należy odpowiedzieć swoim życiem. Augustyn z Hippony oceniał, iż omawiany przez niego akt Bożej łaski jest niezgłębioną przez człowieka suwerenną decyzją Boga - może on nie być darowany dziecku pobożnych rodziców, a darowany dziecku prostytutki[13].

[edytuj] Etyka - zagadnienie wolnej woli, teodycea i predestynacja

Przyjęcie prawdy o ciągłym "podtrzymywaniu" istnienia świata przez wolę Boga, połączonej z zasadą wszechwiedzy Boga, pociąga za sobą trudność w przyjęciu możliwości istnienia takich podmiotów w świecie materii, roślin i zwierząt, które cechowałyby się wolną wolą. Wolna wola jest warunkiem koniecznym wszelkiej etyki, to wola decyduje o tym, czy podmiot (człowiek) postępuje etycznie czy nie[14]. Co więcej, skoro bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa, wydaje się, że cała odpowiedzialność za dzieje świata spada niejako na Niego, jest On więc odpowiedzialny za całe dobro i zło. Podnoszone przez różne osoby tego typu twierdzenia o niemożności istnienia wolnej woli, oraz o pochodzeniu zła od Boga, były w ostrej sprzeczności z teologią i wiarą chrześcijańską. Aby wykazać nieprawdziwość tych twierdzeń, Augustyn stworzył teorię teodycei.[potrzebne źródło] Dzięki temu, że Bóg obdarzył wolną wolą ludzi, mogło zaistnieć dobro i etyka. Bóg mógł teoretycznie stworzyć świat bez wolnej woli i zła, ale w takim świecie dobro byłoby bez wartości, gdyż byłoby dostępne automatycznie i przy braku kontrastu ze złem jego wartość nie byłaby w ogóle doceniania. Stąd Bóg uznał, że do pełnej doskonałości jego dzieła, którego ukoronowaniem jest człowiek, potrzebna jest możliwość popełnienia zła. To zło nie jest jednak bezpośrednim dziełem Boga, lecz jest konsekwencją wyboru woli człowieka, który wybiera zamiast tego co większe i lepsze, to co mniejsze i gorsze[15]. Zło nie jest bytem, jest jakością bytu. Byty same w sobie są zawsze dobre, ale jako dobre mogą stać się podmiotem złej jakości, a następnie, usunąwszy tę złą jakość, wrócić do swej pierwotnej doskonałości. Augustyn wielokrotnie podkreślał wagę tego rozróżnienia, ze względu na możliwość popadnięcia w błąd manicheizmu. Gdyby zło było bytem, znaczyłoby to, że Bóg stworzył zło - co jest możliwe tylko wtedy, gdy przyjmie się typowe dla manicheizmu założenie, że w świecie istnieją odwiecznie dwa boskie pierwiastki, wzajemnie ze sobą walczące: dobra, utożsamianego z pierwiastkiem duchowym i zła, utożsamianego z materią. Co więcej, w systemie manichejskim dobro nie może stać się złem, a zło dobrem. W rozumieniu Augustyna, podstawową zasadą metafizyki, zgodnej z wiarą chrześcijańską jest to, że byty - duchowe tak samo, jak materialne - mogę stać się złe, przyjąć jakość zła - czyli niedoskonałość, "wybrakowanie" dobra. Zło jest więc jakością czysto negatywną, nie istnieje samo w sobie, jest jedynie całkowitym zaprzeczeniem, brakiem dobra[4].

Po to, aby mając wolną wolę postępować dobrze, potrzebna jest jednak łaska Boża. Jest to ta sama łaska, która umożliwia iluminację. Podobnie jak przy iluminacji, łaska Boża jest zawsze darem Boga. Nie można jej sobie zaskarbić w żaden sposób, czyniąc dobro. Wręcz przeciwnie, to łaska powoduje i umożliwia dobre postępowanie.

Nieprawdziwie odczytując nauczanie św. Augustyna Jan Kalwin i jego uczniowie stworzyli teologiczną teorię predestynacji, zakładającą, że ludzie, niezależnie od swoich uczynków, są wybrani przez Boga albo do czynienia źle, albo do czynienia dobrze i nikt prócz Boga nie może tego zmienić. Niektóre wypowiedzi Augustyna, jak przykład nawróconego dziecka prostytutki oraz zmarłego w stanie niepojednania z Bogiem dziecka wierzącej matki[16], mogły sprawić błędną interpretację. Augustyn nigdy jednak nie wyznawał wiary, że są ludzie predestynowani przez Boga do potępienia. Przeciwnie zachęcał, by pracować nad tym, by jak najwięcej ludzi "zrodzić na nowo" przez chrzest. Gdy pisał, o tym, że jest wiele ludzi, którzy przyszli na świat przez pierwsze narodziny i oczekują by ich zrodzić duchowo, nigdy nie wspominał, że jest wśród nich ktoś, kto nie może w sposób wolny odpowiedzieć na Dobrą Nowinę. Każdy człowiek jest potencjalnym dziedzicem królestwa niebieskiego, zależne to jest od jego świadomej decyzji przyjęcia łaski zbawienia[17].

[edytuj] Czas - Augustyna teoria czasu: 3× Teraz

W XI księdze Wyznań św. Augustyn tworzy osobliwą koncepcję czasu. Twierdzi on, że czas, tak jak i wszystko, został nam dany od Boga. Zauważa jednak, że ten dar jest nierozłączny z "ruchem" substancji, jest dla ruchu konieczny. Stworzył on koncepcję 3xTeraz. Głosi ona, że mamy "teraz" to w przeszłości, które zaraz po wypowiedzeniu ulatuje w tę przeszłość, mamy to "teraz" zgodne z czasem jego wypowiedzi, oraz to "teraz" jeszcze nie wypowiedziane. Augustyn zauważa, że Bóg daje nam jeden pewnik: śmierć, czyli fakt, który na pewno kiedyś nastąpi w czasie "teraz" przyszłym. Nie ustosunkowuje się jednak co do statusu czasu przeszłego i przyszłego, nie określa ostatecznie czy bytuje on w jakiejś czasoprzestrzeni, którego sam stałby się zarazem formą i substancją.

[edytuj] Bibliografia

Przypisy

  1. Por. F.-J Thonnard. Augustinisme et Thomisme comme Philosophies Chrétiennes. „Revue des études augustiniennes”. 6, s. 255-258, 1960. Paryż. ISSN 0035-2012 (fr.). ; tenże. La philosophie et sa méthode rationnelle en augustinisme. „Revue des études augustiniennes”. 6, s. 11-30, 1960. Paryż. ISSN 0035-2012 (fr.). 
  2. Por.Wyznania VI,11.18, oraz De utilitate credendi, 8.20; por.Eugene TeSelle: Augustine the Theologian. Londyn: 1970, s. 31. ; Maurice Testard: Saint Augustin et Cicéron, I. Cicéron dans la formation et l'oeuvre de saint Augustin. Paryż: 1958, s. 83, n.4, seria: Études Augustiniennes. 
  3. Por.Augustyn Komentarz słowny do Księgi Rodzaju (De Genesi ad litteram, VIII, 23.44, s. 272-273; PL 34, 390; tamże, IX, 14.24-25; PL 34, 402 i 403); tamże, VIII, 24.45-25.47; PL 34, 390-391; por. T. E. Clarke SJ. St. Augustine and Cosmic Redemption. „Theological Studies”. 19, s. 153, 1958. 
  4. 4,0 4,1 W następujący sposób przekonywał Augustyn manichejczyka Sekundyna o możliwości zaistnienia złej woli w dobrej substancji duszy: Pozostaje zatem uznać – inaczej bowiem nie zdołalibyśmy uniknąć tak niewiarygodnych wymysłów – że owa zgoda, o której wiadomo, że jest zła i zasłużenie uznaje się ją za grzeszną (culpabilis), substancją nie jest, ale dokonuje się w substancji. Zbadajmy zatem najstaranniej, w jakiej substancji się ona dokonuje. Komu nie wyda się oczywiste, że jak rada może być jedynie w doradzającym, tak zgoda nie jest w innej naturze, jak tylko w naturze tego, kto wyraża zgodę? A więc sama dusza godząca się na zło jest substancją, lecz jej zgoda nie. Już, jak sądzę, rozpoznajesz, w jakiej substancji się znajduje [owa zgoda], będąca grzechem. Widzisz już z pewnością, że jest ona w duszy i nie wątpisz, że z tego powodu dusza ta jest zła. Rozumiesz już zatem, że może się zdarzyć, iż w substancji dobrej, jaką jest dusza, powstaje coś złego, co, jak owa zgoda, nie jest substancją. I że ze względu na to zło, także i duszę nazywa się złą. Grzesznica wszak to osoba zła, grzeszy bowiem wtedy, gdy godzi się na zło. Jeden i ten sam byt zatem, czyli dusza, jest dobry jako substancja, równocześnie jednak, mając w sobie coś ze zła, mianowicie zgodę [na grzech], która nie jest substancją – jest zły. (Przeciw Sekundynowi, 15, s. 177; PL 42, 590: Restat igitur ut tam incredibilia deliramenta vitare nequeamus, nisi illam consensionem, quam constat malam esse atque culpabilem, fateamur non esse substantiam, sed in aliqua substantia esse dicamus. Deinde in qua substantia sit, diligentissime requiramus. Quamquam cui non manifestum sit, ut sicut suasio non fit nisi in suadente, ita consensionem non esse nisi in consentiente natura? Anima ergo cum consentit malo, ipsa substantia est, consensio vero eius non est substantia. Iam cernis, ut arbitror, in qua substantia sit; id est, in anima esse istam consensionem profecto vides, quam consensionem peccatum esse, ac per hoc malum esse non dubitas. Ex quo iam intellegis fieri posse ut in bona substantia, sicuti est anima, sit aliquod malum quod non est substantia, sicuti est ista consensio, ex quo malo appelletur etiam anima mala. Peccatrix enim utique mala est: peccat autem, cum consentit malo. Una igitur eademque res, id est, anima, in quantum substantia est, bona est; in quantum autem habet aliquid mali quod non est substantia, id est, consensionem istam, in tantum mala est). Wyznając swoją własną słabość, Augustyn przestrzega w Wyznaniach: Nikt też nie powinien czuć się bezpieczny w tym życiu, które całe bojowaniem nazwano (por. Hi 7,1). Ten, kto stał się z gorszego lepszym, może też stać się z lepszego gorszym. (Wyznania św. Augustyna, X, 32, s. 253; CCL 27, 181[7-9]: et nemo securus esse debet in ista vita, quae tota temptatio (Iob 7, 1) nominatur, utrum qui fieri potuit ex deteriore melior, non fiat etiam ex meliore deterior).
  5. Augustyn w swym pierwszym komentarzu do Księgi Rodzaju pisze:W zdaniu, które zostało powiedziane «Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię», pod nazwą niebo i ziemia oznaczone jest wszelkie stworzenie, które uczynił i ustanowił Bóg. Zdanie to zostało sformułowane tak, jakby chodziło o byty widzialne, ze względu na słabość maluczkich, którzy są mniej zdatni do pojmowania rzeczywistości niewidzialnej. Najpierw więc została stworzona materia bezładna i bezkształtna, przez Greków, sądzę, nazywana χαος (chaos). Następnie zaś z niej zostały wyróżnione i uformowane wszystkie rzeczy. Tak również czytamy i w innym miejscu, w którym oddaje się chwałę Bogu: «który świat stworzyłeś z bezładnej materii», a niektóre kodeksy piszą «z niewidzialnej materii» /Mdr 11,17[18]/ (Przeciwko manichejczykom komentarz do Księgi Rodzaju, I, 5.9; CSEL 91,76 [w.8-17]; PL 34, 177); tłumaczenie własne; por. Niedokończony komentarz słowny do Księgi Rodzaju, 3.10; PL 34, 224)
  6. Por. Komentarz słowny do Księgi Rodzaju, VII, 28.42, s. 251; (De Genesi ad litteram; PL 34, 372)
  7. Komentarz słowny do Księgi Rodzaju, VI 15.26; PL 34, 349-350.
  8. Zgodność wizji Augustyna z tym, co o powstaniu wszechświata i życia na ziemi wiemy obecnie, zwłaszcza dzięki badaniom DNA, potwierdza dyrektor Projektu poznania ludzkiego genomu, amerykański wybitny genetyk Francis Collins: Warto zobaczyć, jak uczeni teologowie interpretowali pierwszy i drugi rozdział Księgi Rodzaju na długo przed tym, jak Darwin pojawił się na scenie, czy też zanim zaczęto gromadzić świadectwa geologiczne na temat tak niezwykle długiego czasu istnienia ziemi. W tej kwestii, pisma Augustyna, nawróconego sceptyka i błyskotliwego teologa, który żył ok. 400 roku, są niezwykle interesujące. Augustyn był zafascynowany pierwszymi dwoma rozdziałami Księgi Rodzaju i napisał aż pięć obszernych analiz tych fragmentów Pisma Świętego. Jego myśli, mimo iż zostały spisane ponad tysiąc sześćset lat temu, nadal rzucają wiele nowego światła. (Francis S. Collins: The Language of God. A Scientist Presents Evidence for Belief. Free Press, New York - London - Toronto - Sydney, 2006, s. 151. ISBN 0-7432-8639-1. ; tłumaczenie własne.
  9. Por. O Trójcy Świętej XIV, 8.11, s. 390: Oto dlaczego umysł pamięta siebie, poznaje siebie, kocha siebie. Gdy to rozpoznajemy, rozpoznajemy trójcę. Jeszcze nie Boga, ale już obraz Boży. (CCL 50A,436 [w.VIII 14-16]: Ecce ergo mens meminit sui, intelligit se, diligit se: hoc si cernimus, cernimus trinitatem; nondum quidem Deum, sed iam imaginem Dei). Por. J. E. Sullivan OP: The Image of God. The Doctrine of St. Augustine and its influence. Dubuque – Iowa: 1963, s. 124. 
  10. Por. Sprostowania, I, 10(9), 2, s. 205; CCL 57, 30 [w.27-31]; O Trójcy Świętej, XIV, 4.6 s. 384; CCL 50A, 428 [w.IV 10-13] oraz XIV,8.11 s. 390; CCL 50A, 436 [w.VIII 11,7-11]; por. R. A. Markus. «Imago-similitudo» in Augustine. „Revue des études augustiniennes”. 10 (1964). S. 125-143. 
  11. Augustyn przypisywał miłości podstawową rolę w owocnej egzegezie biblijnej: Poprzez miłość zanosimy prośby [o zrozumienie], poprzez miłość szukamy, poprzez miłość pukamy, poprzez miłość jest nam objawiane, poprzez miłość, w końcu, w tym, co zostało objawione pozostajemy. (De moribus Ecclesiae catholicae et de moribus Manichaeorum, I,17.31; CSEL 90,36[12-14]: Amore petitur, amore quaeritur, amore pulsatur, amore revelatur, amore denique in eo quod revelatum fuerit permanetur). Augustyn, nie lekceważąc wiedzy ludzkiej, był niezmiennie przekonany o wyższości Objwienia Bożego, zawartego w Biblii, nad dociekliwością uczonych: raczej prawdą jest to, co twierdzi boski autorytet, niż hipotezy stawiane przez ludzką słabość (Komentarz słowny do Księgi Rodzaju, II, 9.21; BA 48, 176; PL 34, 271)
  12. Tak opisuje młody Augustyn swe odkrycia w okresie, kiedy jeszcze nie był chrześcijaninem: Zdałem sobie sprawę z różnicy między przypuszczeniem (praesumptio) a wyznaniem (confessio), między tymi, którzy widzą dokąd należy iść, nie widzą zaś którędy, a drogą, prowadzącą do błogosławionej ojczyzny – ojczyzny, która przez nas ma być nie tylko rozpoznana, lecz także zamieszkana.(Confessiones, VII, 20.26; CCL 27, 110 [19-22]): Discernerem atque distinguerem, quid interesset inter praesumptionem et confessionem, inter videntes, quo eundum sit, nec videntes, qua, et viam ducentem ad beatificam patriam non tantum cernendam sed et habitandam); tłumaczenie własne.
  13. Augustyn, Przeciw Julianowi, VI, 14.43, przeł. ks. Wacław Eborowicz, Warszawa 1977 ATK PSP 19, z. 2, s. 192; PL 44, 846-847; por. Niedokończone dzieło przeciwko drugiej odpowiedzi Juliana, VI, 12.5; CSEL 85/2,320[105‑115]
  14. Augustyn, Sprostowania, I, 15. 2, s. 217; (CCL 57, 46 [w.29-46]).
  15. "Wiele bowiem czynów podejmuje /człowiek/ z powodu złych pragnień – działa jakby zapomniał o tym, kim jest. Widzi bowiem pewne przedmioty jako wewnętrznie piękne, dzięki wyższej naturze, którą jest Bóg. I podczas gdy powinien pozostać w radosnym kosztowaniu dobroci tych przedmiotów, pragnie je sobie przypisać. A nie uznając, że jest podobny do Niego dzięki Niemu, lecz chcąc być z siebie samego tym, kim On jest, odwraca się od Niego, odchodząc upada coraz to niżej i niżej, mylnie sądząc, że jest coraz wyżej i wyżej. Ponieważ [umysł] ani sam sobie nie wystarczy, ani cokolwiek innego go nie zaspokoi, gdy odchodzi od Tego, który sam wystarczy" (Multa enim per cupiditatem pravam, tamquam sui sit oblita, sic agit. Videt enim quaedam intrinsecus pulchra, in praestantiore natura quae Deus est. Et cum stare debeat ut eis fruatur, volens ea sibi tribuere, et non ex illo similis illius, sed ex se ipsa esse quod ille est, avertitur ab eo, moveturque et labitur in minus et minus, quod putatur amplius et amplius quia nec ipsa sibi nec ei quidquam sufficit recedenti ab illo qui solus sufficit. "De Trinitate", X, 5. 7; CCL 50, 320 [1-12]); tłumaczenie własne. Por. tamże, XII, 9.14; CCL 50, 368-369.
  16. Por. Przeciw Julianowi, VI, 14.43, z. 2, s. 192; PL 44, 846-847.
  17. Augustyn pisał o dziele ewangelizacji, ogarniającym cały świat: Tak wielkie mnóstwo ze wszystkich narodów oczekuje, by się duchowo narodzić, jako synowie. (Iam ex omnibus gentibus filiorum spiritaliter gignendorum tanta suppetit copia), "O doskonałym wdowieństwie", 8.11 (De bono viduitatis liber unus; PL 40, 437). O trudnościach współczesnej liberalnej teologii z doktryną Augustyna, zob. Gerald Bonner: St. Augustine of Hippo. Life and Controversies. Norwich: 1986, s. 312-313. ISBN 0-907547-52-4. 
Źródło „http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Filozofia_Augustyna_z_Hippony&oldid=30674654
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Narzędzia
Drukuj lub eksportuj